Opis
Opowiadania na jeden kęs to krótkie historie, które sprawią, że zatrzymasz się w codziennym biegu. Przystaniesz, by spojrzeć z innej perspektywy na to, co Cię otacza. Sprawy niby zwyczajne, ale jakże istotne w wędrowaniu tu i teraz po meandrach ludzkich losów.
Czasem jakiś drobiazg nas uwiera i nie pozwala czuć się komfortowo w naszej życiowej przestrzeni. Niewielka zmiana może sprawić, że będziemy bardziej radośni i otwarci na szczęście, które kryje się w pozornie nic nieznaczących rzeczach. Dostrzeżenie ich niekiedy nie jest łatwe. Być może opowiastki zawarte w książce pomogą Ci je odkryć.
Opinie
Wyobraźmy sobie, że nasze społeczeństwo to ogromne żwirowisko, pokryte drobnymi kamyczkami, a każdy kamyk to jeden ludzki los. Są wśród nich większe i całkiem małe. Każdy jest inny – jeden obły i gładki, inny mieni się kolorami, jeszcze inny jest szary z ostrymi krawędziami. Autorka przygląda się im uważnie, podnosi do oczu, bada, fotografuje i precyzyjnie opisuje. A Ty, Czytelniku, spróbuj zgłębić te wyniki jej badań, przemyśleń i refleksji nad kamykami na żwirowisku, pardon – nad pokręconymi czasem ludzkimi losami.
Janusz Muzyczyszyn
Każde opowiadanie to zagadnienie wzięte z życia, posiada wiele barw i odcieni. Autorka znajduje klucz do ludzkich serc i umysłów. Nawołuje słowami „Uwierz w ludzi, uwierz w siebie”. Przekazuje nam diament, ale to od nas, Czytelników, zależy, czy stanie się brylantem.
Danuta Szymańska

K. Tran –
Proste, życiowe historie opowiedziane pięknym, skrzącym się językiem. Bardzo polubiłam „Opowiadania na jeden kęs”. Gdy je czytałam, czułam się, jakbym wróciła do ciepłego, przytulnego i bezpiecznego domu. Wszystko dlatego, że natrafiłam na tę książeczkę po różnych poszukiwaniach i wpadkach czytelniczych – nie zliczę, ile niedokończonych książek leży gdzieś tam w kącie. Teraz już nie szukam. Czytam książki Izabelli Agaczewskiej i każdemu polecam 🙂
ewelina.czyta –
Zaglądając tu na blog, może zaobserwować jak bardzo cenię sobie twórczość Izabelli Agaczewskiej i za każdym razem poproszona o patronat nad książką nie waham się ani przez moment i jestem z niego niesłychanie dumna. Tym razem autorka zaskakuje swych czytelników i wypuszcza w świat zbiór opowiadań. Co warto podkreślić cudownych opowiadań!
„Opowiadania na jeden kęs” to zbiór dwudziestu dwóch opowiadań, które możemy przeczytać (dosłownie) na raz lub delektować się nimi przez dłuższy czas. Przedstawione historie są dłuższe i krótsze, ale każda z nich niesie w sobie niesłychanie emocjonalny ładunek, chwyta za serce, momentami wyciska łzy z oczu, niekiedy zaś powoduje niekontrolowany wybuch śmiechu.
Są różnorodne, autentycznie życiowe, pobudzające i wzruszające- to czyni je wyjątkowymi, bo każdy znajdzie tu coś dla siebie i poczuje, że właśnie to jedno, wyjątkowe opowiadanie jest napisane i skierowane właśnie do niego.
Pani Iza jest mistrzem w pisaniu o emocjach i zwykłym życiu.
Bo takie właśnie jest życie, niesie w sobie całą paletę uczuć i emocji, które trwają w człowieku do końca…
Autorka w swych opowiadaniach porusza kwestie, na które przestaliśmy tak naprawdę zwracać już uwagę- nasze życie nabrało szaleńczego tempa, bierzemy udział w chorym wyścigu, choć nasze poczucie wartości leży i nie może się podnieść.
Zasłaniamy się stereotypami i nie zauważamy człowieka obok, przesiąkliśmy obojętnością i agresją. Nie potrafimy ze sobą rozmawiać. I na to zwraca uwagę autorka, jednocześnie udowadniając, że jeśli tylko się postaramy, to znajdziemy w sobie jeszcze dobro. Wystarczy tylko chcieć…
Lekkie pióro i przystępny, ale piękny i barwny język sprawiają, że książkę czyta się niezwykle dobrze i płynnie. Czarno- białe i dość surowe grafiki nie odwracają uwagi od czytanej treści, ale doskonale ją podkreślają i nadają osobnego wydźwięku, podkreślają wyjątkowość tekstu, czarują… choć się nie narzucają.
Nie mogę jednoznacznie określić, które z tych opowiadań jest najlepsze a które najgorsze. Nie da się. Każde z nich jest inne i każde z nich jest wyjątkowe. Jedne z wielu które zdecydowanie mnie poruszyło i doprowadziło do wielu łez to „Pamięć”, którego mocno okrojony fragment pokażę Wam poniżej.
Podręczny format książki pozwalana zabranie jej ze sobą w każde dowolne miejsce i delektowanie się nią w każdej sytuacji.
Czy polecam?
Oczywiście, że tak, i nie dlatego, że to mój patronat, tylko dlatego, że te opowiadania mówią o tym, o czym nie pamiętamy na co dzień. Niosą w sobie uniwersalne wartości, ale i o nich przypominają. Zdecydowanie każdy się w nich odnajdzie i będzie chciał więcej i więcej…